Denko kwiecień - maj - czerwiec 2016

Hej!

Dzisiaj mam dla Was kolejny dość spory post ze zużyciami ostatnich miesięcy. Dalej odczuwam jednak niedosyt, gdyż mam wrażenie, że wciąż więcej kosmetyków pojawia się w moich zbiorach, niż jest zużywanych. Nie ma co, trzeba się wziąć za siebie i przejść na dobrą stronę mocy - kosmetyczny minimalizm.


Silikonowe serum Syoss'a, które dostałam przy jakimś produkcie w gratisie zużyłam bez specjalnej ekscytacji, łatwo było nim obciążyć włosy, a i nie dyscyplinował ich jakoś szczególnie. Sama nie zdecydowałabym się na jego zakup.
Kolejny jest suchy szampon Batiste - mój ulubieniec, więc możecie go spotkać w każdym denku.
Z szamponów udało mi się też wykończyć żeń-szeniowy Natur Vital oraz rokitnikowe cudo z Planeta Organica, który jest chyba jedynym szamponem, który mimo braku silikonów w składzie nie plącze moich włosów.
Z odżywką bambusową BB od Biovaxa pożegnałam się bez żalu, gdyż nie robiła z moimi włosami nic, nawet nie ułatwiała rozczesywania, co jest jej podstawowym zadaniem.

Elementarz ochrony przeciwsłonecznej - podstawowe informacje i terminologia. Część 1.

Cześć!


Długo zastanawiałam się jaki interesujący dla Was temat podjąć na blogu. Zdecydowałam się na filtry przeciwsłoneczne, temat obszerny, dlatego też podzieliłam go na kilka bloków tematycznych, gdyż chcę przedstawić wszystkie ważne informacje w sposób zwięzły, a jednocześnie rzetelny. Na sam początek rozpoczniemy od podstawowych informacji na temat filtrów, promieniowania, oznaczeń na opakowaniach produktów.

Najważniejsze informację o ochronie przeciwsłonecznej znajdziecie tylko w tym poście, zapraszam do mojego przewodnika po tym temacie. :)

Tender Care wesja Blackcurrant - kultowy kosmetyk od Oriflame. Moja opinia i analiza składu.

Cześć i czołem!

Dziś chciałabym przedstawić jeden z kultowych kosmetyków od Oriflame. Bowiem bestsellerowy Tender Care został wprowadzony na rynek ponad 35 lat temu. Producent określa go mianem kosmetyku uniwersalnego i wielozadaniowego. Choć jego głównym przeznaczaniem jest zmiękczanie i natłuszczanie skóry ust, to możemy go używać, także do skóry dłoni, łokci, kolan...


Dzisiaj w ofercie Oriflame oprócz klasycznej różowej wersji bez zapachu, mamy wybór między kremem o zapachu czarnej porzeczki (jest to wersja, którą ja posiadam, pięknie pachnie porzeczkowymi landrynkami) lub zapachu miodowym.

Serum 4 Long Lashes - początek mojej kuracji brwi i rzęs. Analiza składu. Bimatoprost - czy warto?

Hej dziewczyny!


Od dzisiaj zaczynam kurację odżywką do rzęs 4 Long Lashes (marka polskiego koncernu Oceanic) i zanim ktoś napiszę dramatyczne 'nie rób tego" w komentarzu, chcę oświadczyć wszem i wobec, że jestem w pełni świadoma wszystkich negatywnych następstw, którymi są obarczone wszystkie preparaty odżywcze do rzęs bazujące na bimatoproście. O tym ciekawym składniku napiszę później przy analizie składowej odżywki 4 Long Lashes.

Szminka Lasting Rimmel Finish by Kate. Recenzja i przegląd różnych kolorów i wykończeń.

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szminek Lasting Finish by Kate od Rimmela. W mojej skromnej kolekcji jest ich pięć, z czego trzy pochodzą z podstawowej linii (czarne opakowania), jedna jest z serii matowej (czerwone opakowanie), natomiast ostatnia z edycji kolorów nude (opakowanie beżowe).


Na rimmelowskich szminkach zaczyna się moja przygoda z makijażem, także łączy mnie z nimi nieskrywany sentyment. Pierwszą moją pomadką z serii Lastin Finish by Kate była ta o numerze 05 - malinowy róż o naturalnych tonach. Do dziś z wszystkich moich szminek od Rimmela jest to mój ulubiony odcień i właśnie ten kolor gości na moich ustach na kolarzu, który możecie obejrzeć poniżej.

Marki i serie kosmetyczne, które spotkasz za granicą pod inną nazwą :)

Hej dziewczyny!

Dzisiaj przychodzę do Was z postem - ciekawostką. Otóż ostatnio zainteresował mnie temat nazw kosmetyków, które różnią się między sobą w poszczególnych krajach. W większości krajów na świecie możemy odnaleźć takie same nazwy popularnych kosmetyków jak u nas w Polsce, jednak są miejsca na świecie, gdzie sprzedawane są one pod zupełnie inną nazwą. Dotyczy to głównie Stanów Zjednoczonych, Australii, a przede wszystkim Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Zapraszam na przegląd zestawienia różnych nazw popularnych kosmetyków.

Yankee Candle Aloe Water - zapach, który mnie uwiódł czy zawiódł?

Cześć Żabki!

Dzisiaj pora na zapachową recenzję. Podczas wyjazdu w góry, pewnego miłego, wiosennego dnia naszła mnie ochota by otoczyć się jakimś świeżym zapachem. Z walizki wygrzebałam kilka niedbale wrzuconych wosków i akurat trafiło na Aloe Water.


Co warto,a czego nie warto kupić w promocji w Rossmannie. KWIECIEŃ 2016! Część 7 - POMADKI, KONTURÓWKI i BŁYSZCZYKI

Cześć dziewczyny!

Tydzień temu skończył się w Rossmannie ostatni etap promocji -49%, promocyjna cena obejmowała produkty do makijażu ust oraz lakiery do paznokci, a także produkty do ich pielęgnacji, czyli wszelkie odżywki, oliwki, preparaty do usuwania skórek itp. I chociaż promocja ta już się zakończyła to i tak postanowiłam opublikować ten post, gdyż takie akcje promocyjne organizowane są cyklicznie co około pół roku, więc za kilka miesięcy lista może być ponownie przydatna. ;)

Zapraszam na przegląd moich propozycji na zakup produktów do ust.


1. Max Factor, Colour Elixir Lipstick. Pierwsza szminka na liście top, choć nie jest moim faworytem, ale tylko ze względu na to, że nie potrafię znaleźć sobie w jej gamie odpowiedniego koloru. Dużo kolorów ma perłowe wykończenie, w którym ja zupełnie się nie odnajduję. Niemniej jednak właściwości tego produktu są naprawdę bardzo fajne. Przede wszystkim kremowa konsystencja, dzięki której pomadka ładnie sunie po ustach. Na duży plus trwałość i pigmentacja.
2. Max Factor, Lipfinity, Long Lasting Lipstick. Druga propozycja od Max Factora. Konsystencja zbliżona do Colour Elixir, tak samo jak pigmentacja i trwałość. Jednak tutaj kolory mamy bez drobinek, a wykończenia w większości półmatowe.
3. Revlon, Matte Lipstick. W tej pomadce wyjątkowa jest pigmentacja. Już niewielka ilość produktu wystarczy na pokrycie całych ust głębokim, matowym kolorem. Mat nie jest jednak toporny, ale delikatnie satynowy. Przy suchych ustach delikatnie wysusza. Lepiej aplikować na przygotowane balsamem usta.
4. Bourjois, Rouge Edition Velvet. Hit blogerek i kosmetyk wszech czasów na Wizażu. Jeżeli ktoś regularnie przegląda blogi, to wie o tej płynnej pomadce już chyba wszystko. REV ma ciekawą formułę, która niedługo po nałożeniu przemienia się w matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę. Bourjois daję nam wybór między pięknymi intensywnymi kolorami, a dość stonowanymi kolorami (brudne róże, nudy). Kluczowa jest staranna aplikacja, gdzie mniej naprawdę znaczy więcej. Rewelacyjna jest trwałość i pigmentacja tej szminki. Aplikator jest wygodny, nie sprawia większych problemów, a jasne kolory radzą sobie też dobrze bez konturówki.
5. Bourjois, Rouge Edition Souffle de Velvet. Świeżynka na półkach w drogerii. Jest to półtransparentna wariacja na temat REV. Lżejsza konsystencja, mniej pigmentu, delikatniejsze wykończenie, bardziej nawilżająca formuła i subtelniejszy zapach w porównaniu do kultowej REV. Jak dla mnie jedynie wadą jest kolorystyka pomadek Souffle de Velvet, gdzie większość odcieni jest w typowo ciepłej tonacji.
6. Bourjois, Rouge Edition. Bardzo trwała pomadka, nie schodzi z ust przy pierwszym jedzeniu i piciu. Przyjemnie się ją aplikuję, jest dość miękka by nabrać ją na pędzelek, ale dobrze nakłada się ja również bezpośrednio. Absolutnie nie przesusza ust, a wręcz je delikatnie nawilża.
7. Rimmel, Lasting Finish Lipstick by Kate. W stosunku jakość - cena, szminka od Rimmela ma ode mnie mocną piątkę. Bardzo ładnie kryje, równomiernie się rozprowadza i nie podkreśla suchych skórek. 
8. Rimmel, The Only One Lipstick. Udany debiut nowej pomadki od Rimmela. W gamie mnóstwo wyrazistych i nasyconych kolorów. Nie podkreśla suchych skórek i nie wchodzi w załamania. Trwałość do pierwszego posiłku, po jedzeniu konieczne jest dokonanie poprawek.
9. Wibo, Glossy Temptation. Pomadka bardzo komfortowa w noszeniu, delikatnie nawilża usta. Mamy wybór z pośród 6 kolorów, ale są one na tyle uniwersalne, że każdy może sobie coś wybrać. Nadaje ustom nienachalny połysk. Minusem jest trwałość, pomadka wymaga wielu poprawek, żeby wyglądać nienagannie, ale jestem w stanie jej to wybaczyć, gdyż pomadka kosztuję grosze.