Denko kwiecień - maj - czerwiec 2016

Hej!

Dzisiaj mam dla Was kolejny dość spory post ze zużyciami ostatnich miesięcy. Dalej odczuwam jednak niedosyt, gdyż mam wrażenie, że wciąż więcej kosmetyków pojawia się w moich zbiorach, niż jest zużywanych. Nie ma co, trzeba się wziąć za siebie i przejść na dobrą stronę mocy - kosmetyczny minimalizm.


Silikonowe serum Syoss'a, które dostałam przy jakimś produkcie w gratisie zużyłam bez specjalnej ekscytacji, łatwo było nim obciążyć włosy, a i nie dyscyplinował ich jakoś szczególnie. Sama nie zdecydowałabym się na jego zakup.
Kolejny jest suchy szampon Batiste - mój ulubieniec, więc możecie go spotkać w każdym denku.
Z szamponów udało mi się też wykończyć żeń-szeniowy Natur Vital oraz rokitnikowe cudo z Planeta Organica, który jest chyba jedynym szamponem, który mimo braku silikonów w składzie nie plącze moich włosów.
Z odżywką bambusową BB od Biovaxa pożegnałam się bez żalu, gdyż nie robiła z moimi włosami nic, nawet nie ułatwiała rozczesywania, co jest jej podstawowym zadaniem.

Roczny projekt DENKO - 04.2015/04.2016

Hej!

Cały rok. Prawie cały rok minął od poprzedniego posta. Czas oszalał. Dla mnie było to jak chwila. Musiałam dojrzeć do pisania, gdyż wcześniej nie przychodziło mi to z łatwością. Teraz pora na nowy start.
Wypada mi przeprosić ze skruchą za brak aktywności i obiecać poprawę. :)

Cały ten rok jednak nie odejdzie bezpamiętnie w przeszłość. W postaci reliktów przeszłości mam zdjęcia zużytych produktów w minionym okresie. Starałam się robić to regularnie by przedstawić Wam co kosmetycznie działo się u mnie przez czas mojej nieobecności. Niestety nie wszystkie zdjęcia moich zużyć zachowały się. Do aparatu wkradły się wredne chochliki, które pousuwały część zawartości. Tutaj, w tym miejscu pozdrawiam mojego tatę. :) Na szczęście większa część zachowała się, dlatego post będzie bardziej fotograficzny, aniżeli pisany. Na koniec podsumuję tylko produkty, który faktycznie zmieniły moje kosmetyczne widzenie.