Co warto,a czego nie warto kupić w promocji w Rossmannie. KWIECIEŃ 2016! Część 5 - TUSZE DO RZĘS

Cześć Piękne!

Dzisiaj trochę przydługaśnym postem rozpoczynam serię polecanych produktów do oczu. Na sam początek najszersza kategoria, czyli tusze do rzęs. Przyznaje szczerze opracowanie tego zestawienia było dla mnie największą zagwozdką, gdyż zaczynając przygotowania do tego posta mnogość maskar dostępnych na półkach Rossmanna trochę mnie przeraziła. Każda marka ma mniej więcej 6 różnych tuszy do rzęs, z czego każda z nich często ma różne wersję. Na listach ujęte są konkretne wersję produktu, gdyż przykładowo ta sama formuła tuszu sprawdza się w wersji z prostą szczoteczką, a niekoniecznie jest kompatybilna z zakręconą szczoteczka.

Zapraszam na przejrzenie moich propozycji na promocję w Rossmannie, która może ustrzeże Was przed kupnem bubla, a niejednej pozwoli odkryć jakaś kosmetyczną perełkę. Na potrzebę dzisiejszego posta utworzyłam, jeszcze dodatkową, nową kategorię, gdyż niektóre tusze są tak specyficzne i zauważyłam, że zgarniają one zupełnie przeciwstawne opinie. Takie typowe 'love or hate'. ;)

1. L'oreal, Volume Million Lashes So Couture. VML to moim zdaniem najlepszy tusz od L'oreala, szczególnie wersja So Couture. Ma przyjemną silikonową szczoteczkę, którą bardzo łatwo się pracuję, nie jest ona za szeroka, idealnie dozuje ilość tuszu. Można nią wyczarować wachlarz podkręconych i wydłużonych rzęs. Nie robi grudek, nie odbija się na powiekach, nie kruszy się przez cały dzień. Naprawdę polecam.
2. Max Factor, 2000 Calorie Dramatic Look. Na zdjęciu jest pokazana wersja podstawowa, chociaż ta czerwona, z podkręconą szczoteczką, oraz niebieska, wodoodporna są też w porządku. 2000 Calorie to klasyczny pogrubiający tusz z tradycyjną, prostą szczoteczką. Dostępny jest w czerni, granacie i brązie. To duży plus, gdyż wielu producentów nie rozpieszcza nas w tej materii. Uniwersalna maskara, jedna warstwa daję bardzo naturalny wygląd, kolejne dają bardziej wyrazisty efekt. Na plus również trwałość i delikatna, nieuczulająca formuła produktu.
3. Bourjois, Twist Up The Volume Mascara. Daję piękny odcień, intensywnej i błyszczącej czerni. Ładnie i trwale podkręca i wydłuża rzęsy. Przy drugiej warstwie wyrazista staje się także objętość rzęs. Plus za regulowaną szczoteczkę, każdy może wybrać taką regulację, która mu odpowiada. Na początku może być trudny w użytkowaniu ze względu na rzadką konsystencję, jednak proces gęstnienia odbywa się dość szybko i tusz ten osiąga idealną formułę.
4. Max Factor, Masterpiece MAX. Tusz wydłużająco-pogrubiający z silikonową szczoteczką o dość gęstych 'ząbkach'. Nie osypuje się, nie rozmazuje, ale czasami, szczególnie na początku, ma tendencję do sklejania rzęs. Tutaj jednak łatwo sobie z tym poradzić rozczesując rzęsy grzebykiem. W trakcie użytkowania maskara nie traci na jakości, a jest bardzo wydajna.
5. Max Factor, Clump Defy Extensions Black Mascara. Wydłuża rzęsy i nie tworzy grudek, pozostawiając je idealnie rozdzielone. Wszystko to, dzięki budowie szczoteczki. Jej równomiernie i gęsto rozłożone włoski zatrzymują grudki, jeszcze zanim powstaną. Tusz nie rozmazuje się i utrzymuje się do momentu wieczornego demakijażu.
6. Bourjois, Volume Glamour Push Up Effet. Kolejna dobra propozycja od Bourjois, tutaj szczególnie polecam fankom naturalnego makijażu. Zdarza się, że tusz skleja rzęsy. Nie zauważyłam tego jednak przy pierwszej warstwie. Dlatego polecam go tylko osobom, które oczekują naturalnego efektu.
7. Maybelline, Colossal Volum' Express. Chyba najczęściej recenzowany tusz na wizażu. Jeden z rossmannowskiej bestsellerów. Moim zdaniem jest to kosmetyczny pewniak. Pasuje większości typów rzęs, czy cienkim, czy grubym, długim lub krótkim. Całkowicie uniwersalny. Jego cena w porównaniu do jakości jest bardzo dobra. Tusz bardzo długo utrzymuje się na rzęsach i nie kruszy się. Szczoteczka ładnie rozdziela rzęsy, dozuje ilość tuszu idealnie, nie ma go za dużo na szczoteczce, dlatego też nie skleja rzęs.
8. Maybelline, Lash Sensational. Zaokrąglony kształt szczoteczki o zróżnicowanej strukturze pozwala na dotarcie nawet do najkrótszych rzęs. Jedna warstwa tego tuszu wystarczy, by rzęsy były widocznie podkreślone. Tusz utrzymuje się długo, nie rozmazuje, ale też łatwo poddaje się wieczornemu demakijażowi. Do tego jest trwały, nie wysycha szybko, może być tylko problemem dla osób, które wolą gęstsze formuły tuszu. Ten jest dość rzadki.
9. Lovely, Curling Pump Up Mascara. Tani, a bardzo dobry kosmetyk. Daję duży komfort użytkowania. Nic się nie kruszy przez cały dzień, nie tworzy się efekt pandy. Silikonowa szczoteczka pięknie rozczesuje i podkręca rzęsy. Dość szybko wysycha, ale za cenę 8 złotych i tak jest warto kupić.